
Firma, która chce przetrwać na rynku i chce się liczyć w przyszłości musi inwestować, by nie zatrzymać się w miejscu, jedną z wielu form inwestycji są zakupy innych firm. Tak też Apple zrobiło kupując P.A. Semi – producenta chipów komputerowych, w celu przyszłego uniezależnienia się tylko z jednego źródła / dostawcy, ma to swoje plusy, ponieważ można rozwijać swoje technologie bez obawy, że nowe pomysły wypłyną na zewnątrz i nie mówiąc już o kosztach umniejszonych o marżę dostawcy.
Tymczasem jakieś dwa dni temu pojawiła się informacja o kolejnej firmie przejętej przez komputerowego giganta, a mianowicie mowa o muzycznym portalu Lala. Portal ten umożliwia użytkownikowi słuchanie muzyki spośród ogromnej liczby piosenek, co ciekawe aplikacja dla iPhone’a jeszcze nie uzyskała akceptacji w Appstore
Można oczywiście powiedzieć, że Apple ogranicza sobie konkurencję wobec iTunes, jednakże istnieje zasadnicza różnica między nimi. iTunes umożliwia tylko pobieranie zakupionych piosenek, natomiast serwis Lala umożliwia odsłuchiwanie piosenek bez potrzeby jej pobrania na dysk za dużo niższe stawki – 0.10 USD (iTunes, 0,99 USD).
Jobs tym ruchem ma zamiar skorzystania z wiedzy i doświadczenia programistów nowo przejętej spółki, by dalej rozwijać i udoskonalać odtwarzacz iTunes o możliwość streaming muzyki on-line i nie ma co ukrywać pozwoli rozszerzyć sprzedawanym utworom rynek zbytu.
Jednym może się nie podobać taka postawa, natomiast drudzy powiedzą, że taka jest kolej rzeczy, nam pozostaje przyjąć ten fakt do wiadomości i czekać na rozwój zdarzeń.








Pingback: Apple zamyka Lala.com | Mac User