04.01.2010 (
09:00) | | 184 odsłon

Początkowo chciałem napisać krótkie info o tablecie, jednak mając na uwadze alergię co niektórych na ten temat postanowiłem napisać o czym innym ;)A właśnie ukazały się badania rynku przeglądarek internetowych przeprowadzonych przez firmę Net Applications.
Przejdźmy do tematu, prawie osiemnaście szesnaście miesięcy temu (za wiki) Google zaprezentował światu swoją wizję przeglądarki internetowej, która już w pierwszych badaniach osiągnęła 1% ruchu internetowego, by w styczniu zeszłego roku dojść do pułapu 1,5%.
Google nie musiało się wysilać w promocji Chrome, ponieważ w zupełności wystarczyło umieszczenie baneru w najpopularniejszej wyszukiwarce na świecie (poza chyba Czechami) oraz w serwisie You Tube informującym o niej, by pod koniec grudnia 2009 przegonić Safari. Patrząc na trend wzrostowy Chrome śmiem twierdzić, że do końca 2010 dojdzie do dwucyfrowego wyniku (może 11%).
Jeśli chodzi o safari to jej udział w rynku przeglądarek zatrzymał się w miejscu, już trzeci miesiąc utrzymuje się poniżej 4,5% i nic nie wskazuje na poprawę. Sytuacja nie zmieni się dopóty Apple nie zdecyduje się na rozszerzenie jej możliwości tak, by użytkownik mógł w łatwy sposób zainstalować potrzebne rozszerzenia. To właśnie z tego powodu Google tak w pewnych momentach nawet prosiło programistów o rozpoczęcie pisania wtyczek na Chrome, bo wie, że na tym wygra i zdoła zbliżyć się do FF.
A jest o co walczyć, Komisja Europejska właśnie niedawno nakazała gigantowi z Richmond, by w przyszłych wydaniach wciąż popularnego Windowsa na terenie UE, to użytkownik miał możliwość wyboru przy instalacji systemu przeglądarki. Prawie na pewno straci Microsoft, zyskają pozostali w puli, ale, kto i ile decydować będzie ergonomia i możliwości.
02.01.2010 (
10:45) | | 194 odsłon
Prawie rok temu opisywałem nową aplikację na komputery PC / Mac – ZumoDrive (Zecter Inc.), która wówczas była jeszcze w fazie beta testów. W skrócie aplikacja ta oferuje nam możliwość “magazynowania” plików bezpośrednio na serwerze i umożliwia nam dostęp do nich z praktycznie każdego miejsca posiadającego dostęp do sieci. Użytkownicy Macintoshy znają takie rozwiązanie chociażby z usługi MobileMe jaką oferuje odpłatnie Apple lub darmowego odpowiednika DropBox.
Od czasu zamkniętych testów dzisiaj aplikacja doczekała się bezpłatnej wersji na iPhone’a oraz rozszerzenie możliwości synchronizacji wskazanego przez nas katalogu (Linked Folders), zdjęć, czy też utworów mp3 znajdujących się w naszej bibliotece. Rozszerzono ilość dostępnego za darmo miejsca do 2 GB oraz nieco zmodyfikowano ofertę dla chcących wykupić więcej miejsca w chmurze.
ZumoDrive jest ciekawą alternatywą dla DropBox’a, co prawda sporo jej jeszcze brakuje do konkurenta lecz sądzę, że jest to kwestia kilku miesięcy, by zrównać się możliwościami. Sam używam jej od początku beta testów i nie miałem z nią kłopotów, w pracy, gdzie pracuje na Windows (niestety) mam zainstalowanego odpowiedniego klienta do tego systemu i zawsze w razie potrzeby mogę się wymieniać plikami lub je edytować.
09.12.2009 (
19:20) | | 192 odsłon

Mozilla oficjalnie opublikowała finalną wersją flagowego klienta poczty – Thunderbird z numerkiem 3, w tym również na komputery Macintosh.
Co nowego? A wprowadzono karty znane z przeglądarek internetowych, zupełnie odświeżono wygląd samej aplikacji, czyli to co ma’cowcy lubią najbardziej ;) oraz poprawiono filtrowanie / wyszukiwanie wiadomości po podaniu ściśle określonych kryteriów.
07.12.2009 (
20:34) | | 179 odsłon

O nowej myszce Magic Mouse napisano już wiele recenzji, opisy jej możliwości wyglądu chyba już każdy z Was zdążył przeczytać ja nie zamierzam ich dublować, bo nie widzę takiej potrzeby. Chciałem tutaj napisać o niewielkiej aplikacji pozwalającej rozszerzyć możliwości białego gryzonia, mianowicie mowa o MagicPrefs. Obecna wersja 1.1 umożliwia nam z poziomu jednego okienka bardzo szybkie spersonalizowanie możliwości myszki wedle naszych potrzeb, zwiększenie czułości nacisku, szybkości scrolowania lub zwiększenie ilości obsługiwanych palców (kliknięcia). Największą zaletą tej aplikacji jest jej niewielki rozmiar i oczywiście fakt, iż jest całkowicie za darmo.
P.S.
Dajcie znać jak działa aplikacja, z góry dzięki.
27.08.2009 (
10:55) | | 1 195 odsłon

Przesiadka na najnowszy system Snow Leopard może pociągnąć za sobą nie tylko koszty zakupu nośnika z aktualizacją, ale jak się okazuje i oprogramowania. Doskonały program graficzny Photoshop w wersji CS3 niestety nie będzie aktualizowany by mógł poprawnie działać w raz z nowym systemem, firma Adobe tłumaczy się tym że nowsza wersja CS4 posiada już pełne wsparcie procesorów 64 bitowych. Nie trzeba wspominać, że nie jest to mały wydatek od 2000 – 5000 PLN (w zależności od wersji).