Cichy protest na Macworld

Macworld Expo w San Francisco zbliża się wielkimi krokami. Wielkimi krokami wprost proporcjonalnie do ilości dni pozostałych do wystawy rosną emocję związane z tym wydarzeniem, nie za sprawą najprawdopodobniej odświeżonej linii iMac’ów czy komputerków Mac mini, a za sprawą samej firmy ze słonecznej Kalifornii.

Pierwsza informacja która zmroziła fanów marki była oficjalna informacja od Apple, że styczniowe Expo będzie jej ostatnim na którym się wystawią. Oficjalnie zmienia się strategia firmy odnośnie dotarcia do klienta, a samo Apple twierdzi iż jest w stanie bardziej efektywnie dotrzeć do klienta m.in. przez sieć Apple Store (ja akurat jestem innego zdania*).

Druga zaś informacja którą od kilku dni żyje cała społeczność macowa to brak na Keynote Steve’a Jobs’a, którego miejsce zajmie Phil Schiller. Tym samym wspaniała tradycja mająca grubo ponad 24 lata właśnie się kończy…a fani rozpoczynają protest. Cichy protest polegać będzie po prostu na braku zaangażowania publiczności zgromadzonej na sali konferencyjnej podczas prezentacji, czyli przeciwieństwo tego co można było zobaczyć do tej pory na prezentacjach Jobsa.

Sam jestem ciekaw jak konferencja będzie wyglądać, wszystko uzależnione jest od nowego prowadzącego czy będzie w stanie wykrzesać z siebie tyle charyzmy by zjednać sobie publikę, czy tak ostatecznie się stanie zobaczymy 6 stycznia.