
Pierwsi klienci już odebrali swoje słuchawki i właśnie teraz rozpoczęły się najbardziej wiarodajne testy przeprowadzana przez zwykłych użytkowników, którzy niestety zgłaszają pewne problemy. Pojawiły się sygnały o defektach wyświetlaczy jednak one nie są tak uciążliwe w korzystaniu z telefonu jak gubienie zasięgu.
W iPhone 4 zastosowano nowatorskie rozwiązanie, antena jest częścią obudowy zewnętrznej i ma bezpośredni kontakt z ręką podczas obsługi, co powoduje, że niestety podczas rozmów może rozłączyć nam rozmowę. Na YT właściciele doskonale obrazują zachowanie się telefonu (np. tutaj), głośno myślę, że może być to związane z tym, że ludzkie ciało działa jak przewodnik i stąd ubytki w sygnale. Ponieważ ja sam nie posiadam takiej możliwości trzeba byłoby przeprowadzić test z sprzedawanymi przez Apple kolorowymi ‘zderzakami’ jak je potocznie nazwano i zobaczyć czy brak kontaktu ze skórą eliminuje ów problem. Jeśli się mylę proszę mnie poprawić.








Pingback: Czy Apple wiedziało o problemie z anteną? | Mac User
Pingback: CODY