Chyba każdy z nas pamięta poważne kłopoty zdrowotne Steve Jobsa, który troszkę ponad rok temu zniknął z życia publicznego oraz przekazał kierowanie firmą Cookowi. Wiele się wtedy szerzyło plotek i wątpliwości odnośnie stanu jego zdrowia, na tyle, że ceny akcji Apple spadały. Niestety niezbędne było wykonanie przeszczepu wątroby, a ponieważ w niektórych stanach i samej Kalifornii jest z tym problem, ponieważ brakuje wystarczającej liczby dawców, czas oczekiwania na przeszczep jest jak czekanie na wyrok. Czyli długi, za długi.
Podczas wizyty w Lucile Packard Children Hospital wspominając ten okres, mówi: “Mogłem umrzeć”.
“Byłem jedną z tych osób, która umierała czekając na wątrobę”
I nie bezpodstawnie, bo w zeszłym roku czekając na przeszczep zginęło około 400 osób.
Celem wizyty było wsparcie oddziału transplantologii na rzecz zmiany przepisów odnośnie przeszczepów organów, wtórował mu gubernator stanu Kalifornia – Arnold Schwarzenegger
via: Silicon Alley Insider & TUAW








